News

Cztery Pory Roku i Życie Kobiety (17.04.26 – Pabianice)

Cztery Pory Roku i Życie Kobiety

Vivaldi: pejzaż natury
Schumann: pejzaż serca
Mozart: błysk geniuszu

Data i miejsce
KUP BILET

O koncercie

W programie m.in.:

Spotkajmy się 17 kwietnia 2026 by usłyszeć, jak natura, serce i geniusz opowiadają jedną historię: historię o przemijaniu, które potrafi być piękne.

Trzech kompozytorów – trzy światła

Antonio Vivaldi

Wenecjanin, mistrz barokowej wyobraźni, który potrafił zamienić ruch powietrza, kroplę deszczu i skrzypnięcie lodu w muzykę. „Cztery pory roku” powstały ok. 1720, a wydane zostały w 1725 roku w Amsterdamie – jako część cyklu Il cimento dell’armonia e dell’inventione (Encyclopedia Britannica).

Robert Schumann

Poeta romantyzmu w dźwiękach – kompozytor, który najgłębiej słyszał „mowę wnętrza”. Cykl „Miłość i życie kobiety” (Frauenliebe und Leben) napisał w 1840 roku do tekstów Adelberta von Chamisso; to osiem pieśni prowadzonych perspektywą kobiecego serca – od pierwszego olśnienia aż po ból straty (Encyclopedia Britannica).

Wolfgang Amadeus Mozart

Geniusz, którego muzyka bywa jak błysk na ostrzu: czysta, świetlista, a jednak dojmująca. Aria koncertowa „Ch’io mi scordi di te? … Non temer, amato bene” KV 505 jest niezwykła już przez samo zestawienie głos–fortepian obbligato–orkiestra; Mozart skomponował ją 26 grudnia 1786 roku, myśląc o wspólnym wykonaniu z sopranistką Nancy Storace (Boston Baroque).

Repertuar – dramaturgia wieczoru

Vivaldi: „Cztery pory roku” – koncert na skrzypce i orkiestrę

To muzyka „widzialna”: Vivaldi opublikował ją wraz z towarzyszącymi tekstami–poematami (prawdopodobnie własnego autorstwa), które tłumaczą, co słyszymy: ptaki, burzę, sen pasterza, trzask mrozu (Encyclopedia Britannica). A jednak najważniejsze dzieje się pod spodem: w pulsie, w oddechu frazy, w energii, która raz jest jak wiosenna rzeka, raz jak sierpniowy żar, raz jak wino jesieni, raz jak krystaliczny chłód zimy.

Schumann: „Miłość i życie kobiety” – cykl pieśni

To nie „miniatury” – to powieść w ośmiu rozdziałach. Schumann prowadzi emocje z chirurgiczną delikatnością: od nieśmiałości do spełnienia, od czułości do dojrzałości, od światła do cienia. W tej muzyce fortepian nie jest tłem – jest sumieniem narracji, jej pamięcią i echem, czasem także tym, co niewypowiedziane.

Mozart: „Ch’io mi scordi di te?” KV 505 – aria koncertowa

Tu czas nagle gęstnieje. To scena pożegnania, w której fortepian staje się drugim bohaterem – partnerem głosu, jakby muzyka sama próbowała powstrzymać rozstanie. Mozart pisał tę arię dla rzadkiego zestawu wykonawczego i z myślą o własnym udziale przy klawiaturze (Boston Baroque). W efekcie powstał utwór, który brzmi jak list zapieczętowany łzą, a jednak podany z mozartowską elegancją.

Realizatorzy i artyści

KUP BILET

„Cztery Pory Roku i Życie Kobiety” to nie tylko zestaw arcydzieł. To opowieść o przemianie: o tym, jak natura zmienia światło, jak serce zmienia rytm, jak geniusz potrafi zamknąć w kilku taktach całą prawdę o pożegnaniu.

Ciekawostki, które warto „zabrać do ucha”

  • Vivaldi dołączał do „Czterech pór roku” wiersze-objaśnienia, a w partyturze muzycznie „rysował” konkret: choćby szczekanie psa w altówkach w środkowej części „Wiosny” (Encyclopedia Britannica).
  • „Miłość i życie kobiety” powstało w 1840 roku – roku szczególnego dla Schumanna: napisał wtedy ponad 130 pieśni i właśnie wtedy poślubił Klarę Wieck (Encyclopedia Britannica).
  • KV 505 należy do najrzadszego rodzaju mozartowskich pereł: aria koncertowa z fortepianem obbligato i orkiestrą; Mozart ukończył ją 26 grudnia 1786 i planował wykonać partię fortepianu osobiście (Boston Baroque).
  • Pabianice mają już własny rozdział „historii opery”: „Straszny Dwór” był pierwszą operową premierą w dziejach miasta (Fundacja MikulskiArt –) – i właśnie ta energia (artystyczna oraz wspólnotowa) powraca dziś w innym kostiumie: lirycznym, intymnym, ale równie wielkim.

Zaproszenie

Proszę przyjąć ten koncert jak spacer po trzech ogrodach: weneckim (Vivaldi), romantycznym (Schumann) i „mozartowskim” – gdzie nawet cień ma złotą obwódkę. Spotkajmy się 17 kwietnia 2026 o 19:00 w MOK im. Zbigniewa Herberta w Pabianicach – by usłyszeć, jak natura, serce i geniusz opowiadają jedną historię: historię o przemijaniu, które potrafi być piękne

KUP BILET ONLINE